Przejdźmy do konkretów.

 

Nieograniczony wybór

 

Drink bar na weselu przywraca właściwe proporcje. Goście zawsze mają bardzo duży wybór dań i zazwyczaj bardzo mały alkoholu. Czysta wódka, ewentualnie kilka butelek wina – to weselny standard. Daj im możliwość spróbowania szerokiej palety smaków również wśród napojów. Zaskocz ich niebanalnymi kompozycjami i bajecznymi dekoracjami. Niech poczują się wyróżnieni. Przełam stereotyp „ciężkiego” wesela, zaproponuj łagodniejszą i przystępniejszą alternatywę.

 

 

 

 

 Składniki jakości

 

Dobry drink to kompozycja kilku elementów. Żeby smakował, działał i nie miał skutków ubocznych, każda z części składowych musi być precyzyjnie dobrana. Jeśli alkohol, to markowy, jeśli owoce, to tylko świeże, jeśli syropy, to wyłącznie naturalne. Jak najmniej chemii, jak najwięcej jakości i natury. Dzięki temu na weselu goście bawią się wspaniale, a na poprawiny przychodzą uśmiechnięci. 

 

 Efekt wizualny

 

Piękne bukiety kwiatów, wyszukane kreacje, wykwintnie podane potrawy, misternie wykonane bileciki, starannie przybrane stoły… W taką kompozycję zdecydowanie lepiej wpasowuje się efektowny drink, niż smutny kieliszek czystej wódki, prawda?

 

 

 

 

  

 

Gość, nie klient

 

Dzień dobry, na co ma pani ochotę? Coś kwaśnego, wytrawnego, a może na słodko? W którym kierunku idziemy? – pyta uśmiechnięty barman. Nie czeka na konkretną nazwę drinka, chce poznać gusta i oczekiwania. Chętnie podpowie i doradzi. Chce wspólnie z gościem znaleźć właściwą odpowiedź. No właśnie, z gościem, a nie z klientem, to ważne. Odpowiedź w postaci smaku, a nie nazwy – to również istotne. Niejeden zatwardziały miłośnik czystej, który przyszedł po drinka dla żony, zatrzymał się przy naszym barze na dłużej. Dla każdego znajdzie się tu coś dobrego.  

 

Uśmiech dziecka 

 

Nikt nie jest tak ciekawy świata, jak dzieci. Przyciągają je kolory, kuszą efektowne dekoracje, a słodycz upaja. Zamawiając przy barze koktajle, maluchy czują się jak dorośli i tak też są traktowani przez barmanów. Na weselach często się nudzą, a chwile spędzone przy barze sprawiają im dużą frajdę. Dlatego powracają po kolejne pyszności, co cieszy rodziców, bo drinki na bazie owoców są zdrowsze od „tradycyjnej” coli i absorbują ich uwagę na dłużej. Tata z mamą mają wtedy czas dla siebie.

 

  

Sojusznik abstynenta

Ze mną się nie napijesz?! – ciągle o to pytają, a Ty tego dnia jesteś kierowcą albo po prostu nie masz ochoty. Bezalkoholowy drink wybawi Cię od kilku nazbyt serdecznych uczestników biesiady, bo przecież nie sprawdzą, czy jest w nim alkohol. Poza tym, taka alternatywa sama w sobie jest intrygująca. Koktajle z naturalnych składników to dużo lepsze rozwiązanie, niż napoje gazowane czy kolejna filiżanka kawy. 

 

 

 

 

Potrzebne wsparcie 

 

Gorszy moment może przydarzyć się każdemu uczestnikowi wesela. Wówczas – oprócz rosołu – Twoim największym sojusznikiem będzie przyrządzona przez barmana „witaminowa bomba”, tym razem bez alkoholu. Nie tylko postawi Cię na nogi, ale też uczyni poranek bardziej przystępnym. Co się wypłukało, trzeba uzupełnić, jak głosi stare ludowe przysłowie.